Szkoda w rolnictwie

Szkody w budynkach rolniczych: dlaczego odszkodowania są masowo zaniżane i jak temu przeciwdziałać.

22/1/2026

Wiatr zrywa blachę na stodole, śnieg łamie świetliki w oborze, woda niszczy paszę i instalacje. Zgłaszasz szkodę, czekasz na decyzję – i dostajesz kwotę, która nie wystarcza nawet na połowę realnej naprawy. Ten scenariusz w polskim rolnictwie powtarza się zbyt często. Zaniżone odszkodowania za szkody w mieniu rolnym nie są wyjątkiem, lecz normą. Poniżej – rzeczowo i po kolei – wyjaśniamy, skąd biorą się zaniżenia, jak je rozpoznać i co zrobić, by odzyskać należne pieniądze.

Skąd biorą się zaniżenia?

1) Zawyżone „ekonomiczne uzasadnienie” minimalnego zakresu

Kosztorysy potrafią redukować naprawę do absolutnego minimum: „łata” zamiast pełnej wymiany połaci, punktowe silikonowanie zamiast poprawnej obróbki, wymiana jednego świetlika zamiast całego rzędu, który pracuje konstrukcyjnie. Ubezpieczyciel powołuje się na „wystarczalność” naprawy, pomijając technologię i długowieczność rozwiązania. Efekt: tańsze pozycje, gorszy efekt, szybsze kolejne uszkodzenia.

2) Braki pozycji niezbędnych technologicznie

W kosztorysach rolnych często „gubią się” elementy, bez których nie da się wykonać naprawy zgodnie ze sztuką: demontaż/montaż łat i kontrłat, wkręty i akcesoria, membrany, uszczelnienia kalenic, obróbki ogniomurów, rusztowania, zabezpieczenie paszy/zwierząt na czas robót, dojazdy i organizacja placu. Jeżeli dana pozycja nie jest wpisana – nie zostanie opłacona.

3) Zaniżone ceny materiałów i robocizny

Rolnicze obiekty wymagają specyficznych rozwiązań: blachy o określonej grubości, płyty faliste, świetliki kalenicowe, systemy wentylacyjne. Ceny rosną sezonowo i regionalnie. Kosztorysy oparte na stawkach „biurowych” lub uśrednionych dla miast nie odzwierciedlają realiów wsi i dojazdów ekip. Stawka roboczogodziny potrafi być wpisana na poziomie, za który nikt nie przyjedzie.

4) Błędne lub zbyt niskie narzuty

Koszty zakupu materiałów (Kz), koszty pośrednie firmy (Kp), zysk (Z), transport, podnośniki, wynajem rusztowań – wszystko to są realne pozycje. W praktyce często „ścina się” narzuty do symbolicznych poziomów albo całkiem je pomija.

5) Potrącenia za „zużycie” (amortyzacja)

W szkodach majątkowych dotyczących budynków rolnych amortyzacja bywa stosowana automatycznie: „blacha ma 15 lat, więc obniżamy o X%”. Niezależnie od tego, że szkoda powstała nagle (wiatr, śnieg, grad), a rolnik ma odzyskać możliwość normalnego użytkowania obiektu. Mechaniczne odjęcia procentów często są bezpodstawne lub zawyżone.

6) VAT i rozliczenia netto/brutto

Częsty błąd: wyliczenie w netto przy braku prawa do odliczenia VAT. Dla wielu gospodarstw to koszt rzeczywisty, który musi znaleźć się w odszkodowaniu. Pomyłka na tym etapie to tysiące złotych różnicy.

Jak rozpoznać zaniżony kosztorys w gospodarstwie?

  • Zbyt krótka lista robót. Jeżeli brakuje demontaży, akcesoriów, rusztowań, obróbek – to sygnał ostrzegawczy.
  • Ceny „z innej rzeczywistości”. Stawki, za które żadna ekipa nie podejmie się pracy, oraz materiały policzone po katalogowych minimum.
  • Brak narzutów lub symboliczne procenty. Prawdziwa budowa zawsze generuje koszty pośrednie i zysk wykonawcy.
  • Automatyczne „zużycie”. Bez analizy technologii i wpływu szkody na funkcjonalność obiektu.
  • Błędny VAT. Wycena w netto, gdy faktycznie zapłacisz brutto.
  • „Łaty zamiast wymiany”. Propozycje napraw, które nie przywracają pełnej sprawności dachu, świetlików, rynien.

Specyfika szkód rolnych: dlaczego to trudniejsze niż w domkach jednorodzinnych?

Skala i logistyka. Dach nad oborą czy wiatą na maszyny to często setki metrów kwadratowych. Dojazd podnośników, praca nad inwentarzem, zabezpieczenie paszy – to dodatkowe koszty i czas.

Technologia i higiena. Obiekty inwentarskie wymagają rozwiązań odpornych na amoniak, wilgoć i wahania temperatury. Naprawa „po taniości” grozi kondensacją, zagrzybieniem, problemami zdrowotnymi zwierząt.

Sezonowość. Okna pogodowe są krótkie. W sezonie żniw i siewów trudno wstrzymać produkcję. Każdy dzień zwłoki i każda poprawka to realna strata.

Studium przypadku

Szkoda: wiatr wyrwał arkusze blachy i uszkodził świetliki w oborze (450 m² połaci).
Decyzja ubezpieczyciela: wymiana 60 m² blachy, punktowe uszczelnienia, 1 świetlik; stawki robocizny poniżej rynkowych; brak rusztowań i dojazdów; amortyzacja 30%; rozliczenie netto.
Rzeczywista potrzeba: wymiana całego pasa połaci ze względu na uszkodzone mocowania, ciągłość technologiczna i szczelność; komplet obróbek kalenic i ogniomurów; 4 świetliki w szeregu; rusztowania/podnośnik; dojazdy, zabezpieczenie inwentarza; VAT brutto.
Różnica: kilkanaście tysięcy złotych – dopiero po odwołaniu i korekcie kosztorysu.

Co zrobić po szkodzie – prosta, skuteczna ścieżka

  1. Zabezpiecz dowody. Zdjęcia z bliska i z daleka, film, daty, warunki pogodowe, widoczne serie świetlików, detale obróbek.
  2. Nie naprawiaj „na słowo”. Drobne zabezpieczenia – tak. Stałe prace – po oględzinach i uzgodnieniu zakresu.
  3. Zbierz oferty lokalnych wykonawców. Dwie–trzy wyceny rynkowe to mocny punkt odniesienia.
  4. Sprawdź kosztorys. Czy są wszystkie pozycje? Czy stawki i narzuty są realne? Czy doliczono VAT?
  5. Kwestionuj amortyzację. Domagaj się przywrócenia pełnej funkcjonalności, nie „łat”.
  6. Złóż odwołanie. Krótko, rzeczowo, z załączonym własnym wyliczeniem i dokumentacją.
  7. Konsultacja ze specjalistą. Przy większych szkodach w gospodarstwie to najszybsza droga do realnej dopłaty.

Największa bariera: strach przed „kancelarią”

Rolnicy często słyszą, że „z ubezpieczycielem się nie wygra” albo że pomoc prawna to kłopot i koszty. To mit. Dziś większość formalności można załatwić w pełni online, szybko i przejrzyście, a wstępna analiza jest zazwyczaj bezpłatna. Prawidłowo przygotowane odwołanie, oparte na technologii naprawy i aktualnych stawkach, bardzo często kończy się dopłatą.

Sprawdź czy Twoja decyzja jest zaniżona?

  • Brakuje pozycji technologicznie niezbędnych (obróbki, rusztowania, akcesoria).
  • Stawki robocizny i cen materiałów są nierealne dla Twojej okolicy.
  • Narzuty (Kp, Kz, Z) są zaniżone lub pominięte.
  • Naliczono amortyzację „z automatu”.
  • Rozliczono netto, choć płacisz brutto.
  • Zalecono „łaty” zamiast pełnej, szczelnej wymiany.

Jeśli zaznaczyłeś choć dwa pola – prawdopodobieństwo zaniżenia jest wysokie.

Przykład sukcesu Justum

Zimowe szkody w budynkach rolniczych bardzo często są wyceniane „po kosztach minimalnych”, bez realnego odniesienia do technologii naprawy i warunków pracy w gospodarstwie. Doświadczenie Justum pokazuje, że przy rzetelnej analizie kosztorysu, właściwym ujęciu stawek, VAT i zakresu robót, dopłata do odszkodowania jest jak najbardziej osiągalna. Rolnik nie musi godzić się na prowizoryczne rozwiązania, które nie przywracają pełnej funkcjonalności obiektu. Jeśli decyzja z TU budzi wątpliwości, jej weryfikacja to pierwszy krok do odzyskania należnych pieniędzy.

Podsumowanie

Zaniżenia w szkodach dotyczących budynków rolniczych wynikają najczęściej z niedoszacowania technologii naprawy, zbyt niskich stawek i uproszczonych potrąceń. Nie są „naturalnym porządkiem rzeczy”. W dobrze udokumentowanej sprawie, z poprawnym kosztorysem i twardą argumentacją techniczną, dopłata jest realna. Rolnik powinien wymagać przywrócenia funkcjonalności gospodarstwa, a nie prowizorycznych „łat”.Jeżeli masz decyzję lub kosztorys i czujesz, że coś się nie zgadza – sprawdź to.

Skontaktuj się z nami i dowiedz się, jak możemy Ci pomóc.

Typowe błędy w kosztorysach ubezpieczycieli

Ubezpieczyciele nierzadko stosują techniki, które prowadzą do obniżenia wartości odszkodowania. Oto najczęstsze z nich:

Pomijanie kluczowych elementów w kosztorysie – brak uwzględnienia wszystkich uszkodzonych części budynków czy sprzętu.
Niepoprawne wyceny materiałów – stosowanie zaniżonych cen, które nie odzwierciedlają rzeczywistych kosztów rynkowych.
Brak technologii naprawy – w kosztorysach często brakuje pozycji, które uwzględniają rzeczywisty sposób naprawy, np. specjalistycznych prac dekarskich czy wyburzeń.
Automatyczne potrącenia amortyzacyjne – stosowanie zniżek za "zużycie" elementów, które w praktyce są konieczne do odbudowy gospodarstwa.

Skutki niedopłaconego odszkodowania

Zaniżone odszkodowanie oznacza dla rolnika konieczność poniesienia dodatkowych kosztów z własnej kieszeni. W przypadku poważnych szkód może to doprowadzić do:

ograniczenia możliwości prowadzenia działalności rolniczej,
utraty plonów lub hodowli,
konieczności zaciągnięcia kredytów na pokrycie strat,
problemów finansowych gospodarstwa w dłuższej perspektywie.

Jak Justum pomaga w dochodzeniu roszczeń?

Kancelaria Justum specjalizuje się w dochodzeniu roszczeń z tytułu szkód majątkowych, w tym w budynkach rolniczych. Dzięki naszemu doświadczeniu i wiedzy możemy:

Zanalizować kosztorys ubezpieczyciela – identyfikujemy wszystkie nieprawidłowości i wskazujemy, gdzie doszło do zaniżenia odszkodowania.
Przygotować profesjonalną opinię eksperta – współpracujemy z rzeczoznawcami, którzy dokładnie wycenią szkody.
Negocjować z ubezpieczycielem – prowadzimy rozmowy w imieniu klientów, aby uzyskać pełne i sprawiedliwe odszkodowanie.
Reprezentować klienta w sądzie – jeśli negocjacje nie przyniosą efektu, zapewniamy wsparcie prawne na etapie sądowym.

Dlaczego warto walczyć o swoje prawa?

Dochód z gospodarstwa rolnego jest podstawą utrzymania wielu rodzin. Dlatego ważne jest, aby w przypadku szkód odzyskać pełną kwotę potrzebną na naprawę strat. Wiele osób rezygnuje z dochodzenia swoich praw, obawiając się skomplikowanego procesu lub kosztów. W Justum minimalizujemy te obawy:

Nie pobieramy opłat wstępnych – działamy w oparciu o wynagrodzenie za sukces.
Zapewniamy pełne wsparcie – od analizy dokumentów po reprezentację w sądzie.
Zgłoś sprawę